Jakkolwiek kredyt we frankach nie jest sprawą strice prawnokarną, tak wiele osób czuje się niewątpliwie oszukana w związku z działaniem banków. Dopóki też istnieją skuteczne środki cywilnoprawne do ochrony swych praw, lepiej nie myśleć na razie nad zarzutami karnymi. Unieważnienie kredytu we frankach jest właśnie taką opcją. Unieważnienie umowy oznacza, że umowa pomiędzy bankiem a kredytobiorcą jest traktowana tak, jakby w ogóle nie była zawarta. Konsekwencją tego jest zwrot wszystkich pieniędzy wpłaconych do banku na podstawie nieważnej umowy. Dzisiejsze orzecznictwo sądowe staje w obronie konsumentów i co do zasady nie ma problemu z unieważnieniem swojego kredytu. Przed wystąpieniem z powództwem przeciwko bankowi niezbędna jest jednak dogłębna weryfikacja zawartej umowy i przeanalizowanie ryzyk związanych z danym postępowaniem. Niniejszy wpis ma za zadanie przybliżyć nieco to, czego można domagać się w sądzie oraz aktualne poglądy orzecznictwa.
Spis treści
„Odfrankowienie” umowy
Na początku tzw. „spraw frankowych” pierwszym z roszczeń, z którym występowano przeciwko bankom było tzw. „odfrankowienie kredytu”. Chodzi tu o to, że za abuzywne uznawane są postanowienia wprowadzające indeksowanie kwoty kredytu do franka szwajcarskiego. Abuzywne klauzule to inaczej klauzule niedozwolone. Zgodnie z art. 3851 k.c.:
„§ 1. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
§ 2. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.
§ 3. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
§ 4. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.”
W przypadku uznania danych klauzul w umowie kredytowej za niedozwolone mamy wówczas do czynienia z fikcją prawna, że kredyt od początku był udzielony wyłącznie w złotówkach, a jego oprocentowanie ustalane jest w oparciu o LIBOR+marżę. Jeżeli tak, to konsekwentnie należy przyjąć, że zmiana kursu franka szwajcarskiego nie mogła mieć żadnego wpływu na wysokość zadłużenia, w tym comiesięcznych rat. Kredytobiorca może zatem żądać zwrotu nadpłaty miesięcznych rat (tzn. różnicy miedzy wysokością rat rzeczywiście naliczonych a wysokością rat liczonych tak jak gdyby kredyt został od początku udzielony w złotówkach). Co więcej, bank powinien skorygować także saldo pozostałego do spłaty kredytu, co przełoży się na wysokość dalszych miesięcznych rat. Spotkać się można notabene z poglądem, że samo uznanie klauzuli indeksacyjnej za abuzywną może prowadzić do nieważności całej umowy.
Aktualnie jednak, od wydania słynnego wyroku w sprawie Państwa Dziubak, zaczęto w orzecznictwie przyjmować, że umowa kredytu frankowego nie może istnieć bez postanowień uznanych za abuzywne. Innymi słowy, oznacza to, że eliminacja klauzul przeliczeniowych, prowadzi do upadku całej umowy.
Unieważnienie umowy o kredyt
Unieważnienie kredytu we frankach prowadzi do sytuacji jak gdyby umowa nigdy nie została zawarta. Skutek w postaci nieważności sięga aż do momentu złożenia podpisów na umowie. Ekonomicznym rezultatem takiego rozstrzygnięcia jest przy tym to, że wszystkie świadczenia wykonane na podstawie umowy stają się nienależne. Dotyczy to zarówno zapłaty wszelkich rat, odsetek, prowizji itp., jak również wypłaty samego kredytu. Rozliczając kredyt dochodzi zatem do sytuacji, jakby bank udzielił swojemu klientowi bezpłatnej pożyczki. W sytuacji, w której suma zapłaconych rat przewyższa kwotę wypłaconego kredytu, kredytobiorca może domagać się oczywiście od banku zwrotu tej nadwyżki.
Wyroki w sprawach frankowych
Orzecznictwo dotyczące kredytów frankowych jest w dużej mierze kształtowane poprzez orzeczenia wydawane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W jednym z najsłynniejszych wyroków TSUE z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie o sygnaturze C-260/18 (tzw. wyrok w sprawie państwa Dziubak), TSUE jasno wskazał, że w przypadku, w którym powstaną luki w treści umowy kredytu frankowego na skutek uznania stosownych postanowień za niedozwolone, sąd nie może uzupełniać tych braków, nawet w oparciu o przepisy dyspozytywne. Innym orzeczeniem wartym wzmianki jest wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., wydany w sprawie o sygn. akt: C-19/20, w którym stwierdzono, że nie jest możliwe uznanie klauzuli umownej za niedozwoloną jedynie w części. Mając na uwadze cele Dyrektywy 93/13 trzeba bowiem pamiętać o aspekcie odstraszającym przedsiębiorcę od stosowania niedozwolonych postanowień. Aspekt ten ma się wyrażać właśnie w ryzyku stwierdzenia przez sąd, że dane postanowienie jest niedozwolone.
Również i Sąd Najwyższy wydał istotne z punktu widzenia praktyki orzeczenia. Godzi się tu wspomnieć w szczególności o uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. akt: III CZP 11/20, w którym stwierdzono, że:
„Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 KC) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. „
Innym ważnym orzeczeniem była uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt: III CZP 6/21, w której zajęto stanowisko, że:
„Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 KC). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.”
W praktyce oznacza to, że po unieważnieniu umowy kredytu trzeba się z bankiem rozliczyć i nie można liczyć na to, że skoro kredyt został wzięty ponad 10 lat temu, to roszczenie banku o zwrot kapitału jest przedawnione. Uchwała z dnia 7 maja 2021 r. zawiera także odniesienie do terminu przedawnienia roszczenia konsumenta w stosunku do banku. Sąd Najwyższy opowiedział się tu w ślad za TSUE, że termin ten rozpoczyna bieg dopiero wówczas, gdy konsument dowiedział się, lub rozsądnie powinien dowiedzieć się, o niedozwolonym charakterze postanowienia.
Unieważnienie kredytu we frankach w 2024 roku
Unieważnienie kredytu we frankach w 2024 roku jest nadal możliwe. Co więcej, jest nawet bardziej pewne niż wcześniej. Z uwagi na ugruntowaną już linię orzeczniczą sądów powszechnych, w tym Sądu Okręgowego w Krakowie, co do zasady nie ma aktualnie większych problemów aby uzyskać pozytywny wyrok. Jest to szansa dla tysięcy frankowiczów na odzyskanie należnych im pieniędzy.
Kancelaria Kraków – Pomoc
Unieważnienie kredytu we frankach w większości przypadków jest możliwe. Warto zawsze rozważyć dochodzenie swoich praw w sądzie. Istotne jest jednak, aby umowa została skrupulatnie przeanalizowana, a sam kredytobiorca – rzetelne poinformowany o ryzykach procesowych, w tym o ryzyku oddalenia powództwa i kosztach jakie są z tym związane. Tylko wtedy możliwe będzie bowiem świadome podjęcie decyzji o zaangażowaniu się w postępowanie sądowe.
Jeżeli potrzebowaliby Państwo pomocy prawnej w opisanym zakresie, zapraszam na spotkanie w Kancelarii Adwokackiej w Krakowie. Obszar mojej działalności obejmuje nie tylko Kraków, lecz również Katowice, Częstochowę, Kielce, Tarnów czy Rzeszów. W razie potrzeby pomoc prawna może być przy tym świadczona na terenie całego kraju, a spotkanie może odbyć się w trybie zdalnym przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa.