Blog

Fikcyjny leasing, czyli oszustwo

Umowa leasingu jest bardzo często spotykana w profesjonalnym obrocie gospodarczym. W zakresie, w jakim przedsiębiorcy łatwiej jest uzyskać finansowanie niż zwykłemu konsumentowi, często może być ona przedmiotem pewnych nadużyć. W praktyce spotykam się zarazem z przypadkami, które kwalifikować już należy jako przestępstwo. Granica między czynem karalnym a niekaralnym nie jest oczywista. Również fikcyjny leasing – czyli oszustwo – nie zawsze może się wydawać karygodny… A jednak!

Spis treści

Oszustwo i oszustwo finansowe

W poprzednim wpisie starałam się naświetlić podstawowe znamiona przestępstwa oszustwa (Oszustwo jako czyn karalny – art. 286 k.k.). Znamiona typu czynu pozwalają odróżnić zachowania karalne od prawnokarnie irrelewantnych i jako takie mają kluczowe znaczenie nie tylko dla teoretyków, lecz również praktyków prawa karnego. W przypadku oszustwa kluczowe jest niewątpliwie wprowadzenie w błąd kontrahenta oraz doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. O czym była już natomiast mowa, owo niekorzystne rozporządzenie mieniem nie powinno być utożsamiać ze szkodą. W każdym przypadku sprawca musi działać z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, niemniej – niekoniecznie dla siebie.

W powyższym kontekście zwrócić należy także uwagę na odrębny czyn tzw. oszustwa finansowego. Zgodnie mianowicie z art. 297 § 1 k.k., przedkładanie nierzetelnych dokumentów bądź pisemnych oświadczeń celem uzyskania kredytu od banku lub jednostki prowadzącej podobną działalność gospodarczą zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Odmiennie od przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., oszustwo finansowe nie wystąpienia skutku w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Co to oznacza dla potencjalnego sprawcy? Jeśli na podstawie nierzetelnych dokumentów zostanie mu w rzeczy samej przyznane dofinansowanie, jego zachowanie będzie można zakwalifikować z obu wskazanych przepisów i wymierzyć karę na podstawie art. 286 § 1 k.k., przewidującego wyższą sankcję (do 8 lat pozbawienia wolności).

Fikcyjny leasing a oszustwo

Jak miałby wyglądać fikcyjny leasing? Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Przedsiębiorca zajmujący się wynajmem maszyn budowlanych postanawia wziąć w leasing kolejną maszynę. Jako zaufany kontrahent firmy leasingowej informuje jej pracownika, iż znalazł odpowiednią maszynę i sam odbierze ją od sprzedawcy. Umowa sprzedaży pomiędzy firmą leasingową a owym sprzedawcą zostaje zawarta bez wydawania rzeczy, w umowie leasingu przedsiębiorca oświadcza natomiast, iż przedmiot leasingu znajduje się w jego posiadaniu i zobowiązuje się do uiszczania miesięcznych rat. Z uwagi na problemy finansowe po roku przedsiębiorca przestaje regulować należności z tytułu leasingu, a firma leasingowa wypowiada umowę i żąda zwrotu maszyny…

W tym momencie okazuje się, że przedmiot leasingu nigdy nie istniał, a przedsiębiorca dogadał się ze sprzedawcą, że ten przekaże mu pieniądze otrzymane od firmy leasingowej celem wykorzystania na inne bieżące wydatki.

W zarysowanym wyżej stanie faktycznym mamy rzecz jasna do czynienia z oszustwem z art. 286 § 1 k.k. Przedsiębiorca nie tylko przedłożył do jednostki prowadzącej podobną do banku działalność gospodarczą fałszywe dokumenty (oświadczenia), lecz również doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wprowadzając firmę leasingową w błąd co do istnienia przedmiotu leasingu. Uwaga! Odpowiedzialność karna grozi nie tylko leasingobiorcy, lecz również sprzedawcy maszyny. Mówić tutaj należy o przestępczym współdziałaniu.

Wprowadźmy pewne modyfikacje do powyższego stanu faktycznego. Przedsiębiorca reguluje wszystkie raty leasingowe i wykupuje przedmiot leasingu na własność. Firmie leasingowej nie tylko zwróciły się zainwestowane pieniądze, lecz również osiągnęła on zysk w wysokości kilku procent z tytułu prowizji. Czy dalej można mówić o oszustwie z art. 286 1 k.k.? Jak najbardziej. Proszę pamiętać, że odpowiedzialność karna nie jest w tym przypadku uzależniona od wystąpienia szkody majątkowej po stronie leasingodawcy. Nawet zatem jeśli leasing został do końca spłacony, mówić należy o oszustwie.

Fikcyjny leasing a oszustwo finansowe (kredytowe)

Czy samo przedłożenie fałszywych dokumentów bądź złożenie nierzetelnych oświadczeń we wniosku leasingowym stanowić może podstawę odpowiedzialności za oszustwo finansowe? Kwestia ta nie jest jednoznaczna. Mieć należy na uwadze, że przepis art. 297 k.k. penalizuje wyłudzenie ściśle określonych instrumentów obrotu gospodarczego. Choć z ekonomicznego punktu widzenia leasing jest formą kredytu, z prawnego punktu widzenia jest to odrębny rodzaj umowy określony w Kodeksie cywilnym. Zwraca na to uwagę Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyrok z dnia 6 kwietnia 2017 r., II AKa 10/17:

“Leasing nie został wprost wymieniony w przepisie art. 297 § 1 KK, ani też nie mieści się w żadnej kategorii instrumentów w nim wskazanych. Z brzmienia tego przepisu, odnoszącego się do tzw. oszustwa kredytowego, wynika, że mowa w nim o uzyskaniu wymienionych środków pieniężnych, które mają stanowić formę wsparcia finansowego na określone w nim cele. Do takich z pewnością nie można zaliczyć leasingu, zwłaszcza jeśli zważy się definicję umowy leasingu z art. 709[1] KC. Nadawanie pojęciu kredytu, a także pozostałym instrumentom wymienionym w art. 297§ 1 KK szerszego, potocznego zakresu ich rozumienia, mogłoby w konsekwencji doprowadzić do nieuzasadnionego rozszerzenia ram odpowiedzialności karnej.”

Kwestia ta nie jest jednak jednoznaczna, zwłaszcza w świetle koncepcji autonomicznych pojęć prawa karnego, która rozpowszechniła się już w orzecznictwie sądowym. Co więcej, przepis art. 297 k.k. wskazuje również na “podobne świadczenie pieniężne na określony cel gospodarczy”, którym w praktyce objąć można także umowę leasingu. Nawet jednak gdyby wyłączyć leasing spod zakresu kryminalizacji oszustwa finansowego, odpowiedzialność karna z art. 286 k.k. za oszustwo “ogólne” pozostaje aktualna.

Uwagi końcowe

Powyższy przypadek stanowi tylko przykład tego, w jakich sytuacjach przedsiębiorca naraża się na odpowiedzialność karną. Różne są formy dokapitalizowania formy, jednak fikcyjny leasing na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem. Co oczywiste, w sytuacji, gdy raty leasingowe są terminowo spłacane, w ogóle może nie dojść do zainicjowania postępowania karnego. To wszczynane jest najczęściej wskutek zawiadomienia pokrzywdzonego, który nie ma ani pieniędzy, ani przedmiotu leasingu (zob. Jak złożyć zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa?). Podobna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku leasingu branego na osobę trzecią, o czym mowa w odrębnym wpisie (Leasing na osobę trzecią a oszustwo). Nie jest to jednak zasadą. Przypadki, w których wewnętrzny audyt w przedsiębiorstwie doprowadził do ujawnienia szeregu nieprawidłowości, jest tymczasem sporo…

Jeśli potrzebują Państwo pomocy prawnej – zapraszam na spotkanie w Kancelarii Adwokackiej w Krakowie lub Katowicach. Odsyłam Państwa zarazem do oferty: Oszustwo.

dr Aleksandra Rychlewska-Hotel, adwokat

dr Aleksandra Rychlewska-Hotel, adwokat

Jestem adwokatem specjalizującym się w prawie karnym. Ukończyłam studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie uzyskałam również stopień doktora nauk prawnych z dziedziny prawa karnego. Jestem członkiem Izby Adwokackiej w Krakowie. Więcej o mnie...

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Bezpieczeństwo prawnokarne
Jak mogę Państwu pomóc?
Zakres pomocy prawnej różnić się będzie w zależności od Państwa roli w postępowaniu karnym: osoba oskarżona bądź pokrzywdzona. Odrębna oferta kierowana jest także do jednostek organizacyjnych, gdzie pomoc prawna ma zasadniczo charakter pozaprocesowy.
sprawy karne - osoba pokrzywdzona

Pokrzywdzony

sprawy karne - jednostka organizacyjna

Jednostka organizacyjna

Kontakt
Podane przez Państwa dane osobowe przetwarzane będą w celu i w zakresie niezbędnym do udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych zawarto w Polityce prywatności.