Grupy inwestycyjne na Telegramie i Discordzie, w których autor publikuje sygnały kupna i sprzedaży, przyciągają wielu początkujących inwestorów. Obietnica jest prosta: wystarczy powtarzać transakcje autora, by zarabiać. Gdy zamiast zysków pojawiają się straty, rodzi się pytanie, jak odzyskać pieniądze stracone w grupie inwestycyjnej i czy jej autor może ponieść odpowiedzialność. W niniejszym wpisie postaram się odpowiedzieć na to pytanie z perspektywy osoby pokrzywdzonej. Omówię, kiedy sygnały w grupie są doradztwem inwestycyjnym bez licencji, a kiedy oszustwem, jak to zgłosić i jakie są realne drogi odzyskania pieniędzy. Już na wstępie warto zaznaczyć, że o odpowiedzialności nie przesądza zastrzeżenie w regulaminie grupy, lecz sposób, w jaki jej autor faktycznie działał.
Czy grupy z sygnałami inwestycyjnymi są legalne?
Samo publikowanie sygnałów nie przesądza o nielegalności grupy. Granica zostaje przekroczona, gdy autor wskazuje konkretne transakcje jako odpowiednie dla konkretnych członków albo dobiera je do ich sytuacji. Wtedy jest to doradztwo inwestycyjne, które wymaga zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego.
Typowy model takiej grupy opisują portale branżowe. Autor udostępnia gotowe wejścia w pozycję z poziomami stop loss i take profit albo publikuje sygnały, by w danym momencie kliknąć „kup” lub „sprzedaj”, a zajmują się tym najczęściej osoby bez stosownych licencji. Nie oznacza to jednak, że każda taka grupa działa nielegalnie. O ocenie decyduje całokształt sposobu działania, który omawiam poniżej.
Czy za stratę poniesioną na sygnałach z grupy ktoś odpowiada?
Sama strata na transakcjach nie oznacza, że ktokolwiek ponosi za nią odpowiedzialność, bo ryzyko rynkowe co do zasady obciąża inwestora. Odpowiedzialność autora grupy wchodzi w grę w trzech sytuacjach: gdy świadczył doradztwo inwestycyjne bez zezwolenia KNF, gdy wprowadzał członków grupy w błąd albo gdy nienależycie wykonał usługę, za którą pobrał opłatę.
W praktyce łatwiej odzyskać opłaty za dostęp do grupy niż straty poniesione na rynku. W tym drugim przypadku trzeba bowiem wykazać, że strata wynikała z działania autora, a nie z samodzielnej decyzji o otwarciu pozycji. Tym ważniejsze jest ustalenie, jak dokładnie działała grupa.
Kiedy sygnały w grupie są doradztwem inwestycyjnym bez licencji?
Doradztwem inwestycyjnym jest przekazanie konkretnej osobie rekomendacji dotyczącej instrumentu finansowego, przygotowanej w oparciu o jej sytuację albo przedstawionej jako dla niej odpowiednia. Jest to usługa maklerska wymagająca zezwolenia KNF, a jej świadczenie bez zezwolenia jest przestępstwem.
Zgodnie z art. 76 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (dalej: u.o.i.f.) doradztwo polega na przygotowaniu i przekazaniu klientowi rekomendacji dotyczącej nabycia lub zbycia instrumentów finansowych, rekomendacji „przygotowanej w oparciu o potrzeby i sytuację klienta”. Przepis odsyła do art. 9 rozporządzenia delegowanego 2017/565. Zgodnie z nim rekomendacja osobista „jest przedstawiona jako odpowiednia dla tej osoby lub oparta na analizie jej indywidualnej sytuacji”. Rozporządzenie zastrzega przy tym, że „Rekomendacji nie uznaje się za osobistą rekomendację, jeżeli jest wydawana wyłącznie dla ogółu społeczeństwa.” Nie jest to zagadnienie wyłącznie teoretyczne: KNF składała zawiadomienia do prokuratury w związku ze świadczeniem doradztwa inwestycyjnego bez wymaganego zezwolenia.
Jak rozpoznać, że sygnały były doradztwem?
Pomocne są cztery pytania:
- Konkretny instrument: czy sygnał dotyczył określonych akcji, kontraktu CFD czy pary walutowej?
- Konkretny krok: czy skłaniał do otwarcia, zamknięcia albo utrzymania pozycji?
- Element osobisty: czy autor odnosił się do kapitału, doświadczenia lub sytuacji członka grupy albo przedstawiał transakcję jako odpowiednią właśnie dla niego?
- Adresat: czy komunikat był skierowany do konkretnej osoby, a nie wyłącznie do ogółu?
Nie wystarczy, że sygnał dotyczył konkretnego instrumentu. O doradztwie decyduje dopiero element osobisty.
Czy zapis w regulaminie „to nie jest porada inwestycyjna” wyklucza odpowiedzialność?
Nie. O charakterze komunikatu decyduje jego treść i sposób prezentacji, a nie deklaracja w regulaminie czy w opisie kanału.
W 2023 r. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) wydał wytyczne nadzorcze dotyczące definicji doradztwa, obejmujące m.in. komunikację w mediach społecznościowych. ESMA przyznaje w nich, że zastrzeżenia mogą być pomocne, ale zaznacza, że nawet wyraźne zastrzeżenie nie przesądza sprawy. Dokument nie jest wiążący i w polskim procesie karnym decyduje ustawa. Pokazuje jednak, jak nadzorcy oceniają praktykę grup i kanałów. Co więcej, zastrzeżenie sprzeczne z faktycznym działaniem grupy może wskazywać, że autor zdawał sobie sprawę z ryzyka prawnego.
Jakie zachowania w grupach sygnałowych są doradztwem inwestycyjnym?
Granica przebiega tam, gdzie pojawia się element osobisty. Komentarze rynkowe i edukacja nie są doradztwem, a wskazania dopasowane do sytuacji konkretnego członka grupy już tak. Warto przy tym pamiętać, że wiele z opisanych funkcji występuje także w grupach działających jawnie. Sama ich obecność nie przesądza o nielegalności, bo decyduje całokształt sposobu działania.
| Zachowanie | Kwalifikacja |
| Ogólne komentarze rynkowe, bez wskazywania transakcji | edukacja |
| Nauka strategii i webinary z analizy technicznej, bez bieżących sygnałów | edukacja |
| Sygnał „otwieram pozycję na X” publikowany jednakowo dla wszystkich członków | strefa sporna |
| Sygnały z gotowymi poziomami wejścia, stop loss i take profit, formułowane jako polecenia („wchodzimy teraz”) | strefa sporna |
| Odpowiedź na pytanie członka uwzględniająca jego kapitał lub sytuację | doradztwo inwestycyjne |
| Wskazówki w wiadomościach prywatnych („przy Twoim kapitale wejdź połową pozycji”) | doradztwo inwestycyjne |
| Pakiet „VIP” z sygnałami dobieranymi do kapitału lub profilu ryzyka członka | doradztwo inwestycyjne |
| Dostęp do sygnałów uzależniony od otwarcia rachunku z linku partnerskiego | doradztwo inwestycyjne i konflikt interesów |
| Automatyczne kopiowanie sygnałów na rachunek członka grupy | możliwe zarządzanie portfelem bez zezwolenia |
| Przyjmowanie pieniędzy członków „do zarządzania” lub „do wspólnego tradingu” | możliwe zarządzanie portfelem bez zezwolenia |
| Zmyślone wyniki, zrzuty ekranu fikcyjnych zysków, obietnice gwarantowanego zwrotu | sygnał możliwego oszustwa (art. 286 k.k.) |
Poniżej omawiam sytuacje, z którymi osoby pokrzywdzone zgłaszają się najczęściej.
„Autor odpowiedział mi w grupie, że przy moim kapitale warto wejść”
Członek grupy pisze: „Mam 30 tys. zł, jakie akcje kupić?”. Autor odpowiada: „Przy Twoim kapitale wszedłbym połową”. Wymianę widzą wszyscy uczestnicy kanału.
Co decyduje: odpowiedź opiera się na sytuacji pytającego i jest skierowana do konkretnej osoby. To, że widzą ją inni, nie czyni jej komunikatem wydanym wyłącznie do ogółu. Jeżeli ta sama rada padła w wiadomości prywatnej, kwalifikacja budzi jeszcze mniej wątpliwości.
Co zmieniłoby ocenę: gdyby autor konsekwentnie odmawiał odnoszenia się do sytuacji poszczególnych członków i publikował wyłącznie jednakowe dla wszystkich komunikaty.
„Po wykupieniu pakietu VIP dostawałem sygnały dopasowane do mojego kapitału”
Przy zakupie droższego pakietu członek grupy podaje wielkość rachunku i akceptowalny poziom ryzyka. Następnie otrzymuje sygnały z wyliczoną wielkością pozycji „dla swojego konta”.
Co decyduje: autor zbiera informacje o sytuacji członka i na ich podstawie dobiera mu transakcje. To model bardzo zbliżony do klasycznej usługi doradztwa inwestycyjnego.
Co zmieniłoby ocenę: gdyby wszyscy członkowie otrzymywali identyczne sygnały, a wielkość pozycji pozostawała wyłącznie ich własną decyzją.
„Dostęp do sygnałów dostałem po otwarciu konta u wskazanego brokera”
Autor prowadzi bezpłatne szkolenie z handlu kontraktami z dźwignią. Dostęp do kanału z sygnałami otrzymują osoby, które otworzyły rachunek z jego linku partnerskiego.
Co decyduje: konkretne transakcje i konkretny moment wejścia, kierowane do osób, które na polecenie autora otworzyły rachunek. Do tego dochodzi konflikt interesów. Jak wskazują portale branżowe, prowizja od brokera może motywować autora do wysyłania sygnałów niezależnie od tego, czy okażą się zyskowne. Jeżeli wynagrodzenie od brokera było ukrywane, warto rozważyć także kwalifikację jako oszustwo.
Co zmieniłoby ocenę: w praktyce tylko rezygnacja z sygnałów albo z uzależniania dostępu od otwarcia rachunku.
„Sygnały były publikowane dla wszystkich, a ja po prostu je powtarzałem”
Autor płatnego kanału publikuje jednakowe dla wszystkich sygnały z poziomami wejścia i wyjścia. Nie odpowiada na pytania o indywidualną sytuację.
Co decyduje: komunikaty skierowane jednakowo do wszystkich członków, bez elementu osobistego, mogą zostać uznane za wydane do ogółu. To strefa sporna. Za kwalifikacją jako doradztwo przemawiają odpłatność, zamknięty krąg odbiorców i forma poleceń („wchodzimy teraz”). Przeciw przemawia brak jakiegokolwiek odniesienia do sytuacji poszczególnych osób.
Co zmieniłoby ocenę: jeśli transakcje były kopiowane automatycznie na rachunku członka, ocena się zaostrza. Według stanowiska UKNF w pełni zautomatyzowany copy trading oznacza świadczenie usługi zarządzania portfelem, choć stanowisko to było adresowane do firm inwestycyjnych. Niezależnie od tego, w tej sytuacji szczególnie warto sprawdzić, czy autor nie wprowadzał członków w błąd co do swoich wyników.
Doradztwo bez licencji czy oszustwo – czym różni się art. 178 u.o.i.f. od art. 286 k.k.?
Przestępstwo z art. 178 u.o.i.f. polega na samym prowadzeniu działalności bez zezwolenia i nie wymaga ani szkody, ani wprowadzenia w błąd. Oszustwo z art. 286 k.k. wymaga, by sprawca w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie jej w błąd.
Zgodnie z art. 178 u.o.i.f. osoba, która bez wymaganego zezwolenia prowadzi działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi, podlega grzywnie do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 5, albo obu tym karom łącznie. Za oszustwo z art. 286 § 1 k.k. grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Dla osoby pokrzywdzonej rozróżnienie to ma znaczenie praktyczne. Autor, który rzeczywiście handluje i rzetelnie relacjonuje wyniki, może naruszać wymogi licencyjne, a mimo to nikogo nie oszukiwać. Na oszustwo mogą natomiast wskazywać:
- zmyślone lub fałszowane wyniki, np. zrzuty ekranu z zyskami, których nie było;
- obietnice gwarantowanego lub nierealnie wysokiego zwrotu, które po opłaceniu subskrypcji zastępują tłumaczenia o „słabszym okresie”; portale branżowe opisują obietnice rzędu 50% miesięcznie;
- ukrywanie wynagrodzenia od brokera zależnego od obrotu lub strat członków grupy;
- przyjmowanie pieniędzy „do zarządzania” na prywatne konto albo portfel kryptowalutowy.
Więcej o znamionach tego przestępstwa piszę w osobnym wpisie: Odpowiedzialność karna za oszustwo. W niektórych sprawach oba przestępstwa mogą występować jednocześnie, a ich wzajemną relację ocenia się w okolicznościach konkretnego przypadku.
Jak zgłosić grupę inwestycyjną działającą bez zezwolenia?
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa składa się w prokuraturze lub na policji. Informację o grupie warto przekazać także Urzędowi KNF.
Przed zgłoszeniem warto sprawdzić autora grupy. KNF wskazuje, że jeżeli podmiotu nie można znaleźć w jej wyszukiwarce, nie jest on uprawniony do świadczenia usług maklerskich w Polsce. Warto też zajrzeć na Listę ostrzeżeń publicznych KNF. Wpis na nią jest obligatoryjny i następuje po złożeniu przez KNF zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa. Sam wpis nie jest jednak równoznaczny z popełnieniem przestępstwa.
Jakie dowody zabezpieczyć?
Kanały na Telegramie i Discordzie bywają usuwane, wiadomości kasowane, a nazwy użytkowników zmieniane. Dlatego dowody warto zabezpieczyć jak najszybciej:
- pełny eksport historii czatu, możliwy w komputerowych wersjach komunikatorów, a nie tylko pojedyncze zrzuty ekranu;
- nazwę i link kanału, nazwę użytkownika autora oraz jego identyfikator, jeśli jest widoczny;
- zrzuty ekranu z widoczną datą, autorem wiadomości i kontekstem wątku;
- potwierdzenia płatności za dostęp do grupy lub pakiet „VIP”;
- historię transakcji z rachunku maklerskiego, pozwalającą powiązać zlecenia z otrzymanymi sygnałami;
- materiały promocyjne grupy, w szczególności obietnice wyników i zrzuty „zysków”;
- informacje o linku partnerskim, z którego otwarto rachunek u brokera.
Jak odzyskać pieniądze stracone w grupie inwestycyjnej?
Osoba pokrzywdzona ma dwie podstawowe drogi: odpowiedzialność karną autora grupy za oszustwo oraz odpowiedzialność cywilną za świadczenie doradztwa inwestycyjnego bez zezwolenia.
Odpowiedzialność karna za oszustwo
Autor grupy odpowiada za oszustwo z art. 286 k.k., jeżeli w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził członka grupy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie go w błąd. Grozi za to kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Nie wystarczy wykazać, że sygnały okazały się chybione. Trzeba wykazać, że autor świadomie wprowadzał członków grupy w błąd, np. zmyślonymi wynikami albo zatajeniem wynagrodzenia od brokera, i że to skłoniło ich do przekazania pieniędzy. Zamiar sprawcy musi obejmować zarówno cel działania, jak i sposób jego osiągnięcia. Przy oszustwie członek grupy ma status pokrzywdzonego. Może m.in. składać wnioski dowodowe, zaskarżyć umorzenie postępowania i działać jako oskarżyciel posiłkowy . W razie skazania sąd na wniosek pokrzywdzonego orzeka obowiązek naprawienia szkody w całości albo w części. Wniosek można złożyć aż do zamknięcia przewodu sądowego na rozprawie głównej.
W sprawach dotyczących grup w komunikatorach autor często występuje pod pseudonimem. W zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa należy wówczas wskazać wszystkie dane identyfikacyjne jakie posiadamy, a organy ścigania będą ustalać jego tożsamość.
Odpowiedzialność cywilna za doradztwo inwestycyjne bez licencji
Autor grupy, który świadczył doradztwo zastrzeżone dla podmiotów z zezwoleniem KNF, może odpowiadać cywilnie niezależnie od tego, czy kogokolwiek oszukał. W grę wchodzi przede wszystkim odszkodowanie za straty. Podstawą prawną jest odpowiedzialność za czyn niedozwolony. Trzeba tu wykazać szkodę i jej związek z otrzymanymi sygnałami, np. zestawiając godzinę sygnału z godziną zlecenia. Sąd może też obniżyć odszkodowanie, jeżeli do straty przyczynił się sam inwestor, np. zastosowaną dźwignią. Prawomocny wyrok skazujący ułatwia dochodzenie tych roszczeń z uwagi na przesądzoną kwestię winy.
Adwokat Kraków – pomoc dla pokrzywdzonych w grupach inwestycyjnych
Nie każda strata poniesiona na sygnałach z grupy daje podstawę do roszczeń. Jeżeli jednak autor grupy dobierał transakcje do sytuacji poszczególnych członków bez zezwolenia KNF albo wprowadzał ich w błąd co do swoich wyników czy powiązań z brokerem, pokrzywdzony dysponuje realnymi narzędziami: zawiadomieniem o przestępstwie, wnioskiem o naprawienie szkody w procesie karnym oraz roszczeniami cywilnymi.
Zachęcam do kontaktu osoby, które straciły pieniądze w związku z działalnością grupy inwestycyjnej na Telegramie, Discordzie lub w innym komunikatorze i chciałyby ocenić, czy doszło do przestępstwa. Pomoc może obejmować analizę zebranych materiałów, przygotowanie zawiadomienia oraz reprezentację pokrzywdzonego w postępowaniu. Na wczesnym etapie wiele zależy od tego, jak zostaną zabezpieczone i przedstawione dowody, dlatego warto nie odkładać tej decyzji.
Najczęściej zadawane pytania
Czy można odzyskać pieniądze stracone na sygnałach z grupy inwestycyjnej?
Sama strata na transakcjach nie daje podstaw do formułowania roszczeń. Szansa pojawia się wtedy, gdy autor grupy świadczył doradztwo inwestycyjne bez zezwolenia KNF albo wprowadzał członków w błąd, na przykład co do swoich wyników.
Czy grupy z sygnałami inwestycyjnymi są legalne?
Samo publikowanie sygnałów nie przesądza o nielegalności. Granica zostaje przekroczona, gdy autor wskazuje konkretne transakcje jako odpowiednie dla danych członków albo dobiera je do ich indywidualnej sytuacji – wtedy jest to doradztwo inwestycyjne wymagające zezwolenia KNF.
Czy strata na sygnałach z grupy to oszustwo?
Nie zawsze. Oszustwo wymaga doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie jej w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Chybiony sygnał nie jest oszustwem, ale zmyślone wyniki, obietnice gwarantowanego zysku czy ukrywanie wynagrodzenia od brokera mogą nim być.
Gdzie zgłosić grupę inwestycyjną działającą bez zezwolenia?
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa można złożyć w prokuraturze lub na policji. Informację o grupie warto przekazać także KNF.
Jak sprawdzić, czy autor grupy ma zezwolenie KNF?
W wyszukiwarce podmiotów na stronie KNF. Jeżeli podmiotu nie ma w wyszukiwarce, nie jest on uprawniony do świadczenia usług maklerskich w Polsce, w tym doradztwa inwestycyjnego.
Czy zastrzeżenie „to nie jest porada inwestycyjna” chroni autora grupy?
Nie samo w sobie. Według wytycznych ESMA nawet wyraźne zastrzeżenie nie wystarcza, jeżeli sposób prezentacji rekomendacji wskazuje, że jest ona odpowiednia dla konkretnej osoby. Liczy się to, jak autor grupy faktycznie działał.
Ile jest czasu na dochodzenie odszkodowania?
Co do zasady trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej, nie dłużej jednak niż dziesięć lat od zdarzenia. Jeżeli szkoda wynikła z przestępstwa, termin wynosi dwadzieścia lat od jego popełnienia.
Czy naprawienia szkody można dochodzić w procesie karnym?
Tak. W razie skazania sprawcy sąd na wniosek pokrzywdzonego orzeka obowiązek naprawienia szkody. Wniosek można złożyć aż do zamknięcia przewodu sądowego na rozprawie głównej.
Czy te zasady dotyczą grup kryptowalutowych?
Jest to sporne. Większość kryptoaktywów nie jest instrumentami finansowymi, więc przepisy o doradztwie inwestycyjnym ich nie obejmują. Przepis o oszustwie z art. 286 k.k. stosuje się jednak niezależnie od rodzaju aktywów.